Rynek Nowego Miasta Warszawa

Spacer po warszawskim Starym Mieście zazwyczaj kończy się na Rynku Starego Miasta, a to błąd. Wystarczy przejść kilkaset metrów dalej ulicą Freta, by trafić na Rynek Nowego Miasta – plac z zupełnie innym charakterem, spokojniejszy i bardziej kameralny, choć wcale nie mniej ciekawy historycznie. To miejsce, które pamięta czasy, gdy Nowe Miasto było odrębną Warszawą z własnymi prawami i ratuszem.

Rynek Nowego Miasta Warszawa
Warszawa
Rynek Nowego Miasta to ukryty skarb Warszawy, który warto odwiedzić. Choć nie tak znany jak Stare Miasto, oferuje spokojniejszą atmosferę i bogatą historię. Zmieniająca się architektura i unikalne zabytki sprawiają, że to miejsce ma swój niepowtarzalny urok. Spacerując po rynku, można poczuć ducha dawnych czasów i odkryć fascynujące historie tego fragmentu stolicy.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • spokojniejsza atmosfera niż na Rynku Starego Miasta
  • barokowy kościół św. Kazimierza
  • żeliwna studnia z herbem Nowego Miasta
  • kamienica Kajetana Jurkowskiego przetrwała wojnę
  • ciekawe kawiarnie i restauracje w okolicy

Dwa miasta w jednym – historia Nowego Miasta

Pod koniec XIV wieku Warszawa zaczęła pękać w szwach. Stare Miasto ograniczone murami obronnymi nie mogło się już rozwijać, więc tuż za Barbakanem powstało nowe miasto – dosłownie Nowa Warszawa. Miało własnego wójta, własne prawa miejskie i własny rynek, który wytyczono na przełomie XIV i XV wieku.

Co ciekawe, ten nowy rynek od początku był większy od staromiejskiego – wymiary 140 na 120 metrów to prawie dwukrotnie więcej powierzchni. Nie był to przypadek. Nowe Miasto miało być centrum handlowym, a duży plac targowy stanowił główny powód jego założenia. Od wschodu ograniczała go skarpa warszawska, od zachodu trakt wiodący z Czerska do Zakroczymia.

Pierwsza zabudowa była drewniana i nie przetrwała długo. Wielki pożar w 1544 roku strawił większość budynków, w tym drewniany ratusz stojący na środku placu od około 1497 roku. Odbudowano go w murze, a miasto powoli się bogaciło. Przed 1800 rokiem większość kamienic wokół rynku była już murowana.

W 1818 roku, gdy Warszawa stała się jednym organizmem miejskim, niepotrzebny już ratusz Nowego Miasta rozebrano. Dwa sąsiadujące miasta przestały istnieć osobno.

W XIX wieku rynek stracił swój pierwotny kształt. W 1868 roku część placu zabudowano, przemianowując dwie pierzeje na ulice. Przed II wojną światową wokół stały kamienice z różnych epok – chaos wizualny, ale autentyczny. Wojna zniszczyła niemal wszystko. To, co widzimy dziś, to rekonstrukcja zakończona we wrześniu 1956 roku, choć architekci postawili na uporządkowaną wizję nawiązującą do XVIII-wiecznego klasycyzmu, nie odtwarzając przedwojennego bałaganu stylów.

Co zobaczyć na Rynku Nowego Miasta

Dominantą placu jest barokowy kościół św. Kazimierza z zespołem klasztornym sióstr benedyktynek-sakramentek. Zaprojektowany przez Tylmana z Gameren, jednego z najważniejszych architektów działających w Warszawie, powstał w XVII wieku. Po wojnie odbudowany, dziś stanowi najcenniejszy element architektoniczny całego placu. Od strony rynku widać barokowy pałacyk będący częścią zespołu klasztornego.

W południowo-zachodniej części placu stoi XIX-wieczna żeliwna studnia ustawiona tu około 1957 roku. Na jej szczycie znajduje się herb Nowego Miasta przedstawiający pannę z jednorożcem – symbol odróżniający to miejsce od Starego Miasta z syrenką w herbie.

Warto zwrócić uwagę na kamienicę pod numerem 4 – tzw. kamienicę Kajetana Jurkowskiego wzniesioną w 1784 roku. To wyjątkowy budynek, bo jako jedna z nielicznych na Nowym Mieście przetrwała II wojnę światową praktycznie nienaruszony. Po restauracji w latach 1954-1955 ozdobiono ją freskami autorstwa Bohdana Urbanowicza.

Rynek położony jest na dwóch poziomach, co wyróżnia go spośród innych warszawskich placów. To efekt naturalnego ukształtowania terenu – skarpy warszawskiej opadającej w kierunku Wisły.

Zabudowa – odbudowa z duchem przeszłości

Pierzeja wschodnia i kamienice zachodniej części (będącej częścią ulicy Freta) to wierne rekonstrukcje zniszczonych budynków. Pozostałe kamienice, szczególnie pierzei południowej i skośnej północnej, to swobodna interpretacja nawiązująca do osiemnastowiecznych form klasycystycznych.

Nie jest to więc dokładne odtworzenie przedwojennego stanu. Architekci lat 50. uznali barokowy kościół za najcenniejszy element i stworzyli dla niego harmonijną oprawę, rezygnując z eklektycznego chaosu XIX-wiecznych kamienic. Dla jednych to strata autentyczności, dla innych – uporządkowana wizja miasta.

Dla kogo jest to miejsce

Rynek Nowego Miasta to miejsce dla tych, którzy chcą odpocząć od tłumów Starego Miasta. Turystów jest tu wyraźnie mniej, atmosfera spokojniejsza. Doskonale sprawdzi się jako punkt na trasie spaceru śladami warszawskiej historii – zwłaszcza w połączeniu z ulicą Freta, gdzie mieszkała Maria Skłodowska-Curie.

Miłośnicy architektury docenią barokowy kościół i klasycystyczne kamienice. Rodziny z dziećmi znajdą tu przestrzeń do swobodnego poruszania się bez samochodów. Fotografie amatorzy mają szansę na kadry bez tłumów ludzi w tle.

Nie ma tu jednak specjalnych atrakcji dla dzieci ani interaktywnych elementów. To przede wszystkim przestrzeń do spacerowania i kontemplacji.

Praktyczne informacje – dojazd i zwiedzanie

Rynek znajduje się przy ulicach Freta, Pieszej i Starej w dzielnicy Śródmieście. Najprościej dojść tu pieszo ze Starego Miasta – wystarczy przejść przez Barbakan i iść dalej ulicą Freta na północ. Spacer ze Starego Rynku zajmuje około 10 minut.

Komunikacją miejską można dojechać autobusami linii 180, 222, 503 – przystanek Franciszkańska. Stamtąd kilka minut spacerem. Dla zmotoryzowanych dostępne są parkingi płatne w okolicy, choć lepiej zostawić auto dalej i przejść się pieszo przez zabytkową część miasta.

Sam rynek jest dostępny bezpłatnie przez całą dobę – to po prostu otwarty plac miejski. Na zwiedzenie wystarczy 15-20 minut, chyba że planuje się wejście do kościoła lub dłuższy odpoczynek na ławce. Dobrze połączyć to miejsce z wizytą w Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie przy ulicy Freta 16 (bilet normalny 11 zł, ulgowy 6 zł, otwarty wtorek-niedziela 10:00-18:00).

Warto zajrzeć tu wieczorem, gdy zapada zmrok. Iluminacja kościoła i kamienic tworzy kameralną atmosferę, a turystów jest jeszcze mniej niż w dzień.

Okolica i dalsze zwiedzanie

W pobliżu znajduje się kilka innych ciekawych punktów. Ulica Freta prowadzi z powrotem na Stare Miasto i jest pełna kawiarni oraz małych sklepików. Po przeciwnej stronie, idąc dalej na północ, można dotrzeć do Cytadeli Warszawskiej – fortecy z XIX wieku, dziś miejsca pamięci i spacerów.

Nad Wisłą, po zejściu ze skarpy, rozpościerają się bulwary nadwiślańskie – popularne miejsce wypoczynku warszawiaków. Zejście zajmuje około 15 minut.

Rynek Nowego Miasta nie jest gwiazdą pierwszej wielkości na turystycznej mapie Warszawy, ale właśnie dlatego warto tu zajrzeć. To miejsce pokazuje, że stolica to nie tylko Pałac Kultury i Stare Miasto, ale też ciche zakątki z historią sięgającą średniowiecza, gdzie można spokojnie pospacerować bez przepychania się przez tłumy.